poniedziałek, 4 czerwca 2012

Podróż i zdrada – czyli filmy o podróży cz. II


Dzisiaj, na scenę pozwolę sobie wyciągnąć kolejne dwa filmy. Jako, że w kinematografii niemal każdy film jest romansem (niemal we wszystkich przypadkach pojawia się wątek miłosny), tak więc omawiane filmy również będą romansami, poniekąd.
Painted Veil (polski Malowany welon) jest melodramatem (a takie lubię najbardziej) opowiadającym historię pewnego młodego małżeństwa. Mamy pierwszą połowę XX wieku, modę jeszcze przedstawiającą mężczyzn jako dżentelmenów, kobiety już w krótkich sukienkach o obniżonej talii i jeszcze wciąż dość małą liczbę automobili. 

niedziela, 13 maja 2012

O przeznaczeniu słów kilka


Dzisiaj o filmach, w których bohater zmuszony jest pogodzić się ze swoim losem.  W pierwszym głównym rozgrywającym jest rak. Film oparty na faktach o operatorze, który zachoruje na raka kręgosłupa.
Okazuje się, że jednak film o prawdziwych wydarzeniach może być równie przeciętny, co zbudowany w oparciu o wyimaginowany scenariusz. 50/50 – Pół na Pół mógłby wzruszać, ale tego nie robi. Jest przyjaciel, kumpel, do piwa, do panienek, do rozrywki wszelakiej; są rodzice, szczególnie matka, troskliwa miejscami nadopiekuńcza; jest dziewczyna, mało zaangażowana, egoistyczna, niewierna.

sobota, 12 maja 2012

Tracąc zmysły


W marcu do naszych kin wszedł film Perfect Sense, którego polski tytuł jest niesamowicie przetłumaczony jako Ostatnia miłość na Ziemi. Ja, tak samo jak zapewne wielu z was zastanawiam się, skąd polscy dystrybutorzy biorą pomysły na alternatywne tytuły?
Po obejrzeniu tego filmu nie potrafię go obiektywnie ocenić. Widzę go, jako metaforę do współczesnego człowieka, który zatraca siebie w społeczeństwie. Tracimy indywidualność, tracimy zmysły. Stajemy się odrętwiali na cudze, ale i coraz częściej swoje uczucia. Cała kultura masowa wykorzystuje to, co jest łatwe do sprzedania. To, co kiedyś było tylko nasze, było tabu. Owszem, dobrze, że zaczęło się mówić o pewnych kwestiach, ale pojawia się wg mojej opinii następujący problem: temat przestaje sprawiać nam trudności w mówieniu o nim, ale przeciętny człowiek przestaje się zastanawiać nad jego sensem. To, co prywatne - widok ciała np. zostaje wyciągnięte na wierzch i pokazywane aż do obrzydzenia, to powoduje nasze odrętwienie. Tępią nam się zmysły, czy metaforycznie zanikają.
Perfect Sense przedstawia jaką tragedią staje się to dla ludzi. Kiedy wszystko zostaje wyciągnięte do sfery publicznej, co zostaje dla miłości, dla tych dwojga ludzi? Kiedy przestaje nas interesować to magiczne okrywanie ciała tej drugiej osoby, a przeistacza się ona w myśl, jak bardzo jest ona podobna do którejś postaci z plakatów/filmów/etc….?